Kołomyje z namiotem

Dawno nie pisałem… Ciekawe, jak mi to będzie wychodziło w Afryce. Chyba lepiej, bo będą długie wieczory i do tego południowe sjesty. A tutaj ciągle coś – ostatnio praca. O ile lipiec i sierpień były pod tym względem spokojne, o tyle teraz we wrześniu – jakiś kosmos. Liczyłem się z tym i byłem przygotowany. Ale zapomniałem już, że można pracować w takim trybie. Zaniedbałem wszystko inne. O Afryce nawet nie miałem czasu pomyśleć… Czytaj dalej Kołomyje z namiotem