Mali. Epilog

Wprawdzie już była relacja z ostatnich dni w Mali, ale oglądając zdjęcia przypomniałem sobie jeszcze o wodospadach. Różne „cascades” są dość mocno reklamowane jako atrakcje turystyczne we wszystkich krajach regionu. Pamiętacie, że raz już próbowaliśmy dotrzeć do wodospadów i nawet się w nich wykąpać – to było jeszcze w Senegalu, a podjęta próba okazała się nieudana. Daliśmy więc wodospadom drugą szansę, tym bardziej, że do Chutes de Farako nie musieliśmy nadkładać drogi, gdyż znajdują się tuż przy szosie z Sikasso do granicy z Burkiną.

Czytaj dalej Mali. Epilog