Ostatnie dni drugiego etapu

Środkowy Benin podoba nam się znacznie bardziej niż północny. Przede wszystkim dlatego, że drugiego dnia zniknęły te koszmarne bachory. Te, które spotykamy teraz, są już dużo grzeczniejsze. Zwłaszcza małe dzieci są śmieszne, gdy na nasz widok wykrzywiają buzie i zaczynają płakać lub po prostu przed nami uciekają. Te większe natomiast przyglądają się ciekawie, bo przyjazd białasów na rowerach do wioski to rzadka atrakcja. Nierzadko zdarza się natomiast, że o prezenty żebrzą dorośli. Tegośmy jeszcze nie mieli. I to bardzo zaważyło na naszej ogólnej opinii o Beninie.

Czytaj dalej Ostatnie dni drugiego etapu