Droga do Mandalaj

Nasza podroz zaczynamy w Mandalaj, duzym miescie w srodkowym biegu Irrawady, niegdys krolewskiej stolicy Birmy. Ale o tym pewnie w nastepnym wpisie. Na razie kilka slow o naszej drodze do Mandalaj.
Lata tu malo co, wiec trzeba sie przzesiadac. Jak wiecie, udalo nam sie kupic wzglednie tanie bilety do Bangkoku.
Wylatujemy w niedziele po poludniu, to nie do konca zgodne z wyznawana przeze mnie zasada, ze urlop powinien zostac wykorzystany od pierwszego dnia do ostatniego. Ale tak sie zlozylo, ze wylot w niedziele byl po prostu sporo tanszy od piatkowego. A druga zasada mowi: nie przeplacaj. A skoro juz tak sie zlozylo, to powzzialem mocne postanowienie, ze tym razem nic nie bedzie na ostatnia chwile. W pracy wszystko pozamykamy z duzym wyprzedzeniem, spakujemy sie kilka dni wczesniej i zostanie nam wolna sobota i niedziela. W sam raz musze przyciac winogrona na dzialce. Czytaj dalej Droga do Mandalaj