Etap górski

Poranek w Kalaw nie należał do przyjemnych. Wprawdzie o świcie przywitało nas piękne słońce, ale.wkrótce skryło się za grubą warstwą mgły. Poranek spędziliśmy na targu i dopiero koło 11 wyruszyliśmy w góry. Celem jest jezioro Inle, owiane opowieściami turystów, określane mianem birmańskiej Wenecji. Trekking z Kalaw nad Inle jest.dużą atrakcją. Większość podróżnych korzysta z usług którejś z licznych agencji turystycznych w Kalaw i na pewno robi słusznie, bo tylko znając dobrze okolicę, można trafić w najciekawsze miejsca. Niemniej jednak my wybieramy się w góry sami. Teraz, poniewczasie, myślę, że może to był błąd. Bo chociaż udał nam.się ten etap górski, to jednak z przewodnikiem mogło być po prostu ciekawiej. Są firmy organizujące wycieczki rowerowe po tych górach, ceny nie są aż tak wysokie, a koszty obejmują m.in. transport bagaży, więc może byśmy się tak nie schetali. Czytaj dalej Etap górski