Jedziemy do Iranu

No i znów w drodze. Tym razem do kraju, który od lat był na topliście naszych priorytetów podróżniczych. Ale wcale nie planowaliśmy tej wyprawy od dawna. To była szybka decyzja, pojawiły się tanie bilety, to kupiliśmy. I udało nam się również namówić na ich kupienie Agę i Krisa, więc jedziemy w piątkę. Bilety lotnicze mamy kupione od kilku miesięcy, ale dopiero od sześciu tygodni zaczęliśmy się drobnymi kroczkami przybliżać do podróży. Wcześniej cały czas wszystko było niepewne, bo Łucja mogła przecież znaleźć nową robotę, a wtedy nie byłaby w stanie wyjechać. Całkiem niedawno okazało się, że Łucja podchodzi do tego inaczej: „Nie szukam pracy, bo Ty ciągle kupujesz jakieś bilety”. Czyli moja wina 🙂 Wyjazd stał się bardziej namacalny dopiero jakieś sześć tygodni temu, gdy wystąpiliśmy o wizy. A że są dość drogie, to od tego momentu zaczęliśmy traktować tę inwestycję z należytą uwagą.

Czytaj dalej Jedziemy do Iranu